Życie w harmonii ze sobą.

Takie hasła coraz częściej pojawiają się w naszej przestrzeni, ale co to tak naprawdę znaczy?

Wielu ludzi powie, że przecież żyje w zgodzie ze sobą, robi co chce, decyduje za siebie, odnosi sukces itp. Inni będą negować, buntować się, twierdzić, że się nie da, że „łatwo powiedzieć”, czy ”jak tu żyć w harmonii, gdy dookoła tyle wydarzeń, nerwów” itp. To prawda. Trudno zachować spokój i równowagę w świecie pełnym różnych emocji, w świecie, w którym musimy żyć w relacji z innymi, bardzo różnorodnymi ludźmi. Życie w harmonii często kojarzymy z życiem w błogim spokoju i niczym nie zakłóconym porządku. Ale nie zawsze tak jest. Zachowanie harmonii to nic innego jak stan homeostazy i równowagi.

Homeostaza zaś nie jest stanem neutralnym, w którym nic się nie dzieje.

Fot. Olga Michalec-Chlebik

To stan niezwykle dynamiczny, stan w którym zachodzi mnóstwo procesów wewnętrznych, które mają zapewnić nam przeżycie, zachowanie zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Homeostaza pozwala nam dostosować się do ciągle zmieniających się warunków. Dzięki mechanizmowi samoregulacji nasze stłuczenia, złamania goją się, temperatura ciała również podlega regulacji, organizm sam potrafi zwalczyć chorobę. Nasze umiejętności z tym związane w znacznym stopniu przewyższają możliwości innych organizmów. Poza samoregulacją fizycznego ciała mamy zdolności regulacji swoich procesów umysłowych, naszych wewnętrznych stanów, czy działań. Mamy zdolność włączenia świadomego umysłu i zastosowania różnych technik pozwalających utrzymać nam stan równowagi, harmonii, samokontroli i samodyscypliny. Samoregulacja to umiejętność zmiany naszych reakcji, działań, myśli, pragnień, to dynamiczna reakcja, ale i proces wymagający pewnego wysiłku. Powinien być to dla nas naturalny i najbardziej optymalny stan. Powinniśmy do niego stale dążyć, nie zapominając jednocześnie, że jesteśmy organizmem pełnym energii, reakcji chemicznych, reakcji hormonalnych, biologicznych procesów zachodzących w nas, by to życie utrzymać.

Jak zatem zachować ten stan? Czy można się tego nauczyć? Od czego zacząć?

  • Po pierwsze samoświadomość. To ona daje nam możliwość, umiejętność uzyskania wiedzy na nasz temat: o schematach naszego reagowania, naszych wzorcach, potrzebach, impulsach, które dają początek wyzwalaczom emocjonalnych reakcji oraz samym reakcjom.
  • Po drugie nasze wartości, cele, normy społeczne. To tutaj najczęściej pojawia się dysonans i konflikty. To tu tracimy najwięcej energii, by zachować równowagę i homeostazę. Często nasze wartości, cele, to kim naprawdę jesteśmy i co naprawdę czujemy jest w opozycji do ról jakie odgrywamy w naszym życiu. Konflikt ten to po prostu opór, nasz sprzeciw, niezgoda pomiędzy tym, co wiemy o sobie i jak siebie widzimy, a tym jak widzą nas inni. Konflikt pomiędzy tym, jacy jesteśmy, a tym jacy być powinniśmy z perspektywy innych, często oceniających nas ludzi.
  • Po trzecie siła. Siła, która daje nam energię do przełamywania, zmiany naszych reakcji, daje motywację do zmian, by pomimo niesprzyjających warunków zachować równowagę. Siła, która pozwala dostosować się do zmieniających się ciągle warunków, pozwala na życie w harmonii i w zgodzie ze sobą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Edyta Czarnecka

Kontynuując, akceptujesz politykę plików cookies na naszej stronie. Więcej informacji

Zezwoliłeś nam na użycie plików cookies. Robimy to, aby dać Ci najlepsze wrażenia korzystania ze strony. Jeżeli będziesz kontynuować bez zmiany ustawień, lub klikniesz w przycisk "Akceptuję", pozwalasz nam na dalsze ich użycie.

Zamknij